Do aktywnego wejścia w Nowy Rok zachęcali dziś mieszkańcy Murowanej Gośliny. Fani biegania, jazdy rowerem i maszerowania z kijkami po raz czwarty wystartowali w Integracyjnym Marszu Noworocznym. Za każdym razem przy tej okazji zbierane są też pieniądze dla potrzebujących dzieci.

To niepisana tradycja, że miłośnicy sportu z Murowanej Gośliny skrzykują się sami na aktywne powitanie Nowego Roku. Pomysł rzucił 4 lata temu Andrzej Ludzkowski, mieszkaniec Murowanej Gośliny i paraoplimpijczyk z Atlanty. Sam uzależniony jest od sportu, więc pomyślał by zarazić innych. Od tamtego czasu, do noworocznego biegu dołączyli też miłośnicy maszerowania z kijkami i rowerzyści. Teraz każdy, bez względu na wiek i kondycję, może sie dołączyć.

W tym biegu wynik nie ma znaczenia. 10 kilometrów ma się przebiec dla frajdy. To akurat tyle, żeby debiutanci się nie zrazili i poczuli przypływ dobrej energii. Nie ma wpisowego ani rejestracji. Wystarczy przyjść i najlepiej jeszcze zmobilizować bliskich. Co roku biegaczy przybywa, ale atmosfera i tak jest rodzinna. Zawsze pierwsi startują miłośnicy maszerowania, potem ścigają ich biegacze. Dobrze jest mieć trochę drobnych w kieszeni, bo przed biegiem krąży puszka na datki. Co roku zbierane są pieniądze dla konkretnych i potrzebujących dzieci z gminy. W tym roku dla trójki. Kolejne biegi charytatywne w Murowanej Goślinie odbędą się w okolicach Walentynek i Dnia Kobiet.
 


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 01.01.2018, GODZ. 20:00