Stanisław Matyja, jeden z uczestników wydarzeń czerwcowych nie współpracował z służbami bezpieczeństwa PRL. Potwierdzili to historycy z Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu. W związku z tym, ulica jego imienia nie zmieni nazwy.

Ulica Stanisława Matyi w Poznaniu nie zostanie zmieniona. Jak wynika z ekspertyzy przygotowanej przez Instytut Pamięci Narodowej, bohater Poznańskiego Czerwca 1956 roku nie współpracował ze służbami bezpieczeństwa PRL. Stanisław Matyja występuje w zachowanych i dostępnych zasobie archiwalnym IPN dokumentach wyłącznie w roli figuranta tj. osoby poddanej obserwacji oraz rozpracowaniu przez służby bezpieczeństwa przy użyciu siatki agenturalnej.

O zarzutach - jakoby Stanisław Matyja współpracował z służbami PRL - kilka miesięcy temu we wniosku do Rady Miasta Poznania napisał Włodzimierz Marciniak, kombatant Czerwca’ 56. Chciał on zmiany nazwy ulicy Matyi. Tymczasem sam Marciniak ma na swoim sumieniu donosy na prawdziwych bohaterów powstania. Syn Stanisława Matyi liczy na przeprosiny od Włodzimierza Marciniaka, bo życiorys Stanisława Matyi w dokumentach IPN jest de facto zbitką trzech różnych życiorysów, przygotowanych na zamówienie ówczesnej władzy.

Stanisław Matyja przez historyków uznawany jest za lidera wydarzeń czerwcowych. To on wyprowadził 28 czerwca 1956 roku robotników na ulicę. Kilka dni później został aresztowany. Był przez pracowników służb bezpieczeństwa katowany w areszcie. Wyszedł na wolność po 2 tygodniach ciężkich przesłuchań, bo robotnicy zagrozili, że uwolnią go siłą. Po wyjściu z więzienia, wciąż był inwigilowany przez aparat władzy. W Muzeum Powstania Poznańskiego- Czerwiec 1956 jest wiele miejsc, w którym pojawia się postać Stanisława Matyi.

Poprzez wydarzenia czerwcowe z 1956 roku Polacy postanowili powiedzieć „nie” komunistycznemu reżimowi. Od tego wydarzenia rozpoczął się pierwszy w Polsce masowy bunt przeciw władzy PRL. Władza przeciwko bezbronnym robotnikom wysłała 300 czołgów i około 10 tysięcy żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Łącznie w czasie powstania zginęło 57 osób, a wielu jego uczestników przez lata było represjonowanych przez komunistyczny reżim.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 12.07.2018, GODZ. 18:30