Miało pomóc w budowie drogi, zamiast tego skupia się na polityce i organizuje protesty. Tak o działalności Stowarzyszenia "Droga S11" mówią samorządowcy Jarocina. I dlatego opuszczają jego szeregi. Inaczej być nie mogło, bo o budowie ekspresówki byli już członkowie stowarzyszenia mówią zupełnie co innego niż obecni.

Droga ekspresowa S11 to jeden z głównych nerwów komunikacyjnych Wielkopolski. Przecina nasz region z północy na południe. Niestety na większości odcinków to droga tylko dwupasmowa. Od lat o budowę czteropasmowej drogi na całym odcinku walczy Stowarzyszenie "Droga ekspresowa S11", które skupia ponad 70 samorządów leżących wzdłuż tej drogi.

Dlatego burmistrz Jarocina podjął decyzję, że jego gmina ze stowarzyszenia występuje. Nie podobają mu się między innymi protesty jakie w ubiegłym roku w okolicach Piły zorganizowali członkowie stowarzyszenia wśród nich samorządowcy PO i PSL. Wicemarszałek województwa wielkopolskiego, a jednocześnie prezes stowarzyszenia decyzji Jarocina nie rozumie zwłaszcza, że na majowym walnym gromadzeniu Jarocin nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń.

8 września 2015 roku droga ekspresowa S11 została wpisana do rządowego programu budowy dróg krajowych na lata 2014 - 2020. Samorządowcy bali się, że nowo wybrany rząd zepchnie tę inwestycję na margines. Stało się dokładnie odwrotnie. Przygotowywana jest dokumentacja dla kilku odcinków drogi: Poznań Północ - Oborniki, obwodnica Obornik, Oborniki - Piła, obwodnice Ujścia i Piły a także odcinek Piła - Szczecinek. W sumie to 23-kilometrowy odcinek ale olbrzymia potrzeba jest także na północy Poznania.

Droga S11 ma mieć około 550 kilometrów. Najdłuższy odcinek, 300 kilometrowy, będzie przebiegał przez Wielkopolskę.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 17.07.2018, GODZ. 18:30